Cyclon chce, żeby telefon wykonywał zadania za użytkownika. Na start dostaniesz Pixela 8a
Spis treści
Cyclon chce zmienić telefon w wykonawcę poleceń, a nie tylko kolejne okno do aplikacji. Startup rozwija własny sprzęt i system operacyjny, który ma działać wewnątrz używanych już aplikacji, korzystać z kont użytkownika i wykonywać zadania w tle. Na początek firma proponuje jednak nie własny smartfon, lecz prototyp oparty na Google Pixelu 8a.
Telefon ma łączyć kilka aplikacji w jedno zadanie
Pomysł Cyclona jest prosty do opisania, ale trudny do dopracowania. Użytkownik wydaje jedno polecenie, a system sam przechodzi przez kolejne usługi. Na stronie firmy jako przykłady pojawiają się wysłanie wiadomości o spóźnieniu, zamówienie stałego posiłku w DoorDash czy odebranie telefonu od kuriera i przekazanie mu instrukcji.
To różni Cyclona od asystenta, który odpowiada na pytania, lecz zwykle zatrzymuje się przed wykonaniem czynności. Według deklaracji producenta system działa w aplikacjach, w których użytkownik jest już zalogowany. Ma też wykonywać zadania bez zatrzymywania się po każdym kroku, choć zakres działania można ograniczać osobno dla poszczególnych aplikacji.
Własna aplikacja powstanie w chmurze
Cyclon chce również pozwolić na tworzenie narzędzi na żądanie. Użytkownik opisuje potrzebną aplikację lub sposób połączenia usług, a system buduje ją w odseparowanym środowisku chmurowym i dodaje do telefonu. Jeśli do działania potrzebne będzie konto albo klucz API, Cyclon ma poprosić o ich podanie.
To ambitniejsze podejście niż zwykłe dodanie chatbota do ekranu głównego. Jednocześnie oznacza, że powodzenie projektu będzie zależeć od jakości automatyzacji, uprawnień i obsługi wyjątków. Jedno błędnie wykonane polecenie w komunikatorze, aplikacji zakupowej lub kalendarzu może być bardziej kłopotliwe niż zwykła nietrafiona odpowiedź tekstowa.
Na razie jest Pixel 8a, ale tylko jako prototyp
W przedsprzedaży trzeba wpłacić 199 dolarów. To w pełni zwrotny depozyt zaliczany na poczet szacowanej ceny końcowej wynoszącej 699 dolarów. Cyclon podkreśla, że nie pobierze automatycznie reszty kwoty, a klient będzie mógł zrezygnować przed finalną płatnością.
Własny telefon firmy ma pojawić się w drugim kwartale 2027 roku, przy czym termin zależy od uzyskania zgody FCC. Pierwsza partia zamówień obejmuje dostęp do prototypu Google Pixel 8a z systemem Cyclon OS w ciągu 30 dni. To oferta wyłącznie dla wysyłek w Stanach Zjednoczonych i nie należy mylić tego urządzenia z docelowym telefonem Cyclona.
Największe pytanie dotyczy zgodności i prywatności
Firma sama zaznacza, że część aplikacji bankowych, płatniczych i firmowych może nie działać albo ograniczać możliwości asystenta, jeśli wymaga certyfikowanego telefonu Google. Niektóre czynności, takie jak weryfikacja tożsamości, nadal mogą wymagać ręcznej interwencji.
Warto też ostrożnie czytać obietnice dotyczące danych. Cyclon deklaruje, że pamięć asystenta jest przechowywana na telefonie, ale do wykonania poleceń informacje, między innymi zawartość ekranu, wiadomości i lokalizacja, mogą trafić do dostawców usług AI. Firma pisze, że dane nie mają służyć do trenowania modeli, lecz niektórzy dostawcy mogą przechowywać je przez ograniczony czas na potrzeby monitorowania bezpieczeństwa. To ważny szczegół dla każdego, kto chce powierzyć telefonowi wiadomości, zakupy i połączenia.
Cyclon ma więc ciekawy punkt wyjścia: telefon, który rozumie cel zadania i sam dobiera kolejne kroki. Na razie jest to jednak produkt w fazie rozwoju, z prototypem, ograniczeniami kompatybilności i ceną końcową, która pozostaje szacunkiem. Dopiero zamknięte testy pokażą, czy wygoda rzeczywiście przeważy nad ryzykiem oddania aplikacjom większej kontroli.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.