Perowskit ma zasilać urządzenia także w pomieszczeniach. RadianX zbiera pieniądze na produkcję
Spis treści
RadianX chce przenieść energię słoneczną z dachów i farm fotowoltaicznych bezpośrednio do urządzeń. Startup rozwija cienkie ogniwa perowskitowe, które mają pozyskiwać prąd nie tylko na zewnątrz, lecz także przy świetle panującym w biurach, fabrykach i domach.
Pomysł jest konkretny: czytnik e-booków, czujnik IoT albo urządzenie ubieralne mogłyby działać dłużej bez ładowania, a w przypadku prostych konstrukcji nawet bez wymiany baterii. RadianX nie obiecuje jednak, że każda elektronika stanie się samowystarczalna. O wyniku decydują pobór mocy, powierzchnia ogniwa i warunki oświetleniowe.
Perowskit lepiej wykorzystuje słabe światło
Według danych opublikowanych przez RadianX jego moduł o wymiarach 1,2 × 0,6 m osiąga sprawność 22,3%. Firma podaje również 38% sprawności w testach przy świetle wewnętrznym. To wartości z różnych warunków pomiarowych, więc nie należy porównywać ich wprost z wynikami typowych paneli dachowych.
Przewaga perowskitów wynika z możliwości dostrojenia materiału do określonego widma światła. W pomieszczeniu natężenie oświetlenia jest wielokrotnie niższe niż w pełnym słońcu, ale urządzenia IoT często potrzebują niewielkiej mocy i pracują cyklicznie. W takim scenariuszu energia zbierana przez cały dzień może ograniczyć liczbę wymian baterii, a niekoniecznie zasilać urządzenie o dużym poborze.
Startup chce sprzedawać gotowy moduł, nie sam panel
RadianX rozwija własne układy zarządzania energią i chce dostarczać producentom kompletny pakiet: ogniwo, elektronikę oraz obudowę dopasowaną do konkretnego urządzenia. Firma wskazuje jako potencjalne zastosowania czytniki, czujniki fabryczne, urządzenia ubieralne i roboty, w których dodatkowa energia może podtrzymywać tryb czuwania.
Na zwiększenie skali produkcji startup pozyskał 5 mln dolarów w rundzie zalążkowej prowadzonej przez SOSV i Twynam. Pacific Union Technology Precision Manufacturing ma dodatkowo przeznaczyć 4 mln dolarów na dedykowaną linię produkcyjną. To ważny etap, ale jeszcze nie dowód, że technologia jest gotowa zastąpić akumulatory w masowych produktach.
Największe pytanie dotyczy trwałości
Perowskity mają za sobą szybki postęp, lecz ich komercjalizacja nadal wymaga rozwiązania problemów ze stabilnością, wilgocią, temperaturą i skalowaniem dużych modułów. Amerykański Departament Energii wskazuje, że warunki testów różnych ogniw często się różnią, co utrudnia bezpośrednie porównania. RadianX deklaruje, że jego moduły spełniają wymagania IEC TS 63163, ale rzeczywista żywotność zależy od zastosowania, zabezpieczenia materiału i profilu pracy.
Dlatego najbardziej wiarygodny scenariusz na dziś to nie ładowanie laptopa światłem z biura, lecz mniejsze baterie, dłuższy czas pracy i rzadsza obsługa rozproszonych czujników. Jeśli RadianX dowiezie powtarzalną produkcję oraz trwałość w realnych urządzeniach, perowskit może stać się dla elektroniki tym, czym fotowoltaika stała się dla dachów: niewidocznym elementem infrastruktury, który po prostu wykonuje swoją pracę.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.