Aktualności Artykuł

Wyciek danych pracowników amerykańskiego DHS. W bazie informacje o agentach CBP i ICE

Dodano: 28.10.2026
Paweł Lisowski By Paweł Lisowski
Wyciek danych DHS: informacje o agentach CBP i ICE
cliff1126 via Pixabay
Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!

Ponad 40 tysięcy rekordów pracowników amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) opublikowano w sieci po włamaniu do systemu wykorzystywanego do logowania pracowników i kontraktorów. Wśród ujawnionych danych są nazwiska, stanowiska, służbowe adresy e-mail, numery telefonów i lokalizacje biur.

Jak ustalił TechCrunch, około 21 tysięcy rekordów dotyczy osób pracujących w Customs and Border Protection (CBP), a kolejne 10 tysięcy pracowników Immigration and Customs Enforcement (ICE) oraz jednostki Homeland Security Investigations (HSI). Wyciek obejmuje także blisko tysiąc osób związanych z agencją CISA i pracowników pozostałych jednostek DHS.

Nie tylko dane kontaktowe

Według ustaleń opisanych przez TechCrunch dane miały pochodzić z systemu Okta single sign-on. Tego typu system służy do centralnego uwierzytelniania i może przechowywać również informacje o kontach, grupach użytkowników oraz uprawnieniach do wewnętrznych aplikacji. Oficjalne materiały DHS opisują podobny zakres danych tożsamości i dostępu w ramach Trusted Identity Exchange, obejmujący pracowników oraz kontraktorów całego departamentu.

W praktyce oznacza to, że ujawniony zbiór może pokazywać nie tylko, kto pracuje w poszczególnych jednostkach, lecz także jakie narzędzia przypisano określonym grupom. Wśród nazw grup wymienionych w materiale znalazły się między innymi Microsoft 365, Adobe Acrobat, Citrix, Headspace, Penlink, Mobile Fortify oraz dostępy powiązane z ChatGPT. Sama obecność użytkownika w grupie nie dowodzi jednak, że korzystał z każdego narzędzia ani że uzyskał dostęp do danych operacyjnych.

Okta zaprzecza przejęciu własnych systemów

Haker posługujący się pseudonimem Department of Peace twierdzi, że uzyskał dane z infrastruktury DHS. TechCrunch zweryfikował część rekordów, porównując je z niezależną kopią bazy, ale nie ujawniono publicznie pełnego sposobu przeprowadzenia ataku. Nie wiadomo też, czy luka została usunięta i czy DHS formalnie potwierdził kradzież.

Okta przekazała redakcji, że jej systemy są bezpieczne i że firma nie ma dowodów na przejęcie własnych danych lub infrastruktury. To ważne rozróżnienie: incydent mógł dotyczyć danych przechowywanych lub przetwarzanych po stronie klienta, nawet jeśli nie doszło do włamania do systemów samego dostawcy usługi.

Dlaczego wyciek jest groźny

Połączenie danych kontaktowych z informacją o stanowisku i przypisanych uprawnieniach zwiększa ryzyko ukierunkowanego phishingu, podszywania się pod współpracowników oraz rozpoznania struktury organizacyjnej. Szczególnie wrażliwe mogą być dane osób związanych z ochroną granic, egzekwowaniem prawa i cyberbezpieczeństwem.

Na razie nie ma podstaw, by twierdzić, że sam wyciek umożliwił dostęp do wszystkich systemów wymienionych w rekordach. Pokazuje jednak, dlaczego katalogi tożsamości, grup i uprawnień powinny być traktowane jako informacje bezpieczeństwa, a nie zwykła książka adresowa.

Źródła

Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!
Paweł Lisowski

Autor Artykułu

Paweł Lisowski

Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.

Podobne Wpisy

Zobacz Także