X pokazuje twórcom palec przy przycisku promocji. Użytkownicy pytają: po co?
X zaczęło wyświetlać części użytkowników nietypową podpowiedź podczas pisania posta. Obok opcji „Promuj” pojawia się duża wskazująca dłoń, która ma skłonić autora do zapłacenia za większy zasięg. O zmianie poinformował TechCrunch, powołując się na relacje osób korzystających z platformy.
Sam mechanizm nie jest nowym rodzajem reklamy. Oficjalna pomoc X opisuje Promote Mode jako sposób uruchamiania kampanii z poziomu konta reklamowego, a promowane treści są oznaczane etykietą reklamy. Nowy element interfejsu wygląda raczej na bezpośrednią zachętę do skorzystania z tej funkcji jeszcze przed opublikowaniem wpisu.
Dlaczego ta podpowiedź wzbudza irytację
Problemem nie jest samo istnienie płatnej promocji, lecz forma komunikatu. Użytkownik, który dopiero komponuje wpis, dostaje dodatkowy wizualny bodziec prowadzący do wydatku. W praktyce dłoń może być odczytana jako nachalny przewodnik po przycisku, a nie neutralna informacja o dostępnej opcji.
To ważne rozróżnienie, bo płatna promocja zmienia sposób dystrybucji posta, ale nie gwarantuje, że jego treść spotka się z zainteresowaniem. X informuje, że reklamy są dobierane między innymi na podstawie aktywności użytkownika, a promowane wpisy powinny być wyraźnie oznaczone. Sama podpowiedź nie mówi natomiast, jaki efekt przyniesie wydatek ani dlaczego pojawiła się akurat przy konkretnym poście.
Zmiana produktu w okresie roszad
Timing dodatkowo przyciąga uwagę. W materiale TechCrunch przypomniano, że Nikita Bier, kojarzony z eksperymentami wzrostowymi X, odszedł w sierpniu z funkcji szefa produktu. Jego następcą został Peter Sellis, wcześniej związany między innymi ze Snapem i Discordem. Nie ma jednak potwierdzenia, że to nowy szef produktu odpowiada za wskazującą dłoń.
Dylan Abruscato z podcastu TBPN nazwał ten zabieg „najbardziej nikitowym, jaki kiedykolwiek widziałem”. To komentarz do stylu projektowania produktu, a nie dowód na autorstwo konkretnej osoby. X nie ogłosiło publicznie, kto zainicjował zmianę, więc na tym etapie można mówić wyłącznie o teście lub wdrożeniu zauważonym przez użytkowników.
Warto też pamiętać, że wygenerowana grafika przy tym tekście jest ilustracją AI, a nie zrzutem ekranu pokazującym potwierdzoną wersję interfejsu. Ostateczny wygląd funkcji może się zmienić albo zniknąć bez szerszego wdrożenia.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.