AI ma też cmentarzysko. Te projekty nie przetrwały wyścigu
Spis treści
Wyścig po rynek sztucznej inteligencji ma także mniej efektowną stronę: projekty, które zamknięto, wycofano albo wchłonięto przez większe produkty. Najnowszą listę takich przypadków opublikował TechCrunch. Zebrane przykłady pokazują, że o porażce nie decyduje wyłącznie jakość modelu. Równie ważne są koszty działania, bezpieczeństwo, retencja użytkowników i to, czy osobny produkt ma jeszcze sens, gdy podobną funkcję oferuje już większa platforma.
Skala problemu jest większa niż pojedyncze głośne premiery. Według analizy S&P Global Market Intelligence odsetek firm porzucających większość swoich inicjatyw AI wzrósł z 17% do 42%. Średnia organizacja rezygnowała także z 46% projektów typu proof of concept, zanim trafiły do produkcji. To dane o inicjatywach firmowych, a nie uniwersalny odsetek wszystkich start-upów, ale dobrze pokazują, jak trudne jest przejście od demonstracji do usługi, za którą ktoś chce płacić.
Duże firmy też zamykają projekty AI
Jednym z najnowszych przykładów jest Sora. OpenAI wyłączyło internetową i aplikacyjną wersję usługi 26 kwietnia 2026 r., a wyłączenie API zapowiedziało na 24 września. Użytkownicy otrzymali możliwość eksportu treści, ale sama historia Sory pokazuje, że nawet rozpoznawalna marka nie gwarantuje utrzymania osobnego produktu.
Inny przypadek to Siri AI. Apple zapowiadało asystenta rozumiejącego kontekst użytkownika, zawartość ekranu i działania w aplikacjach, lecz wdrożenie było wielokrotnie przesuwane. We wrześniu 2026 r. firma poinformowała, że nowa wersja Siri zaczyna być udostępniana w wersji beta po angielsku. W Unii Europejskiej dostępność na iPhonie i iPadzie pozostaje ograniczona przez wymogi związane z DMA. To nie jest zamknięcie produktu, lecz przykład tego, że opóźniona funkcja może przez lata pozostawać obietnicą zamiast gotowym argumentem sprzedażowym.
Problemem bywa prywatność, nie sam model
Microsoft Recall miał zamienić komputer Copilot+ w przeszukiwalną pamięć aktywności użytkownika. Funkcja okresowo zapisuje migawki ekranu, dlatego od początku wywoływała pytania o hasła, prywatne rozmowy i dane finansowe. Microsoft opóźnił premierę, a obecna dokumentacja podkreśla, że Recall jest opcjonalny, działa lokalnie, wymaga uwierzytelnienia Windows Hello i pozwala usuwać albo filtrować migawki. Ten przykład pokazuje, że użyteczność funkcji AI może zostać zdominowana przez koszt zaufania i konieczność zaprojektowania zabezpieczeń.
Sprzęt AI przegrał z oczekiwaniami
Humane AI Pin miał przenieść asystenta AI do urządzenia noszonego zamiast smartfona. Firma rozpoczęła wygaszanie usługi konsumenckiej, a urządzenia przestały łączyć się z serwerami 28 lutego 2025 r. HP ogłosiło później przejęcie kluczowych aktywów Humane, platformy Cosmos, zespołu oraz własności intelektualnej za 116 mln dolarów. To ważne rozróżnienie: zamknięcie konkretnego produktu nie zawsze oznacza, że cała technologia znika, bo może zostać wykorzystana w innym ekosystemie.
Podobną lekcję przyniósł Rabbit R1. Firma informowała o sprzedaży ponad 100 tys. sztuk, ale pierwsze recenzje wskazywały na niedopracowanie, ograniczoną liczbę integracji i niestabilne działanie. Rabbit rozwija urządzenie dalej, więc nie jest ono przykładem zamknięcia, tylko produktu, który musiał zmienić pozycjonowanie po konfrontacji z rzeczywistym użyciem.
Czego uczy AI-owe cmentarzysko?
Wspólny wzór jest dość konkretny. Projekt może mieć efektowną demonstrację, a mimo to przegrać, jeśli nie ma powtarzalnego zastosowania, koszt obsługi rośnie szybciej niż przychody albo ryzyko prywatności blokuje wdrożenie. Dla użytkownika oznacza to, że przy wyborze narzędzia AI warto sprawdzić nie tylko możliwości modelu, lecz także plan eksportu danych, integracje i to, czy usługa ma stabilne miejsce w większym ekosystemie.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.