Apple traci przewagę nad dostawcami pamięci. AI zmieniło reguły gry
Spis treści
Apple przez lata należał do najpotężniejszych klientów producentów podzespołów. Dziś ten układ wyraźnie się zmienia: centra danych rozwijające sztuczną inteligencję są gotowe płacić więcej za pamięci, a firma z Cupertino nie może już tak łatwo wymuszać preferencyjnych cen i dostaw.
To ważne nie tylko dla producentów telefonów, lecz także dla osób kupujących sprzęt Apple. W czerwcu 2026 r. firma podniosła ceny części komputerów Mac i iPadów, tłumacząc decyzję bezprecedensowym wzrostem kosztów pamięci i przestrzeni dyskowej. Apple napisał, że szybka rozbudowa centrów danych AI wywołała nadzwyczajny wzrost popytu na te komponenty.
Raport pokazuje, jak Apple negocjował z dostawcami
Nowy materiał Digital Trends, oparty na ustaleniach „The Wall Street Journal”, opisuje kulisy tej przewagi. Według relacji WSJ Apple oczekiwał nie tylko pierwszeństwa w dostawach, ale również cen niższych niż te oferowane innym klientom.
Jednym z opisywanych mechanizmów miała być polityka bez twardego zobowiązania do odbioru. Gdy ceny pamięci spadały, Apple mógł odmawiać przyjęcia wcześniej przygotowanych, niestandardowych partii. Ryzyko zapasów zostawało wtedy po stronie dostawcy. Firma miała też zastrzegać sobie prawo do audytowania ksiąg kontrahentów, aby sprawdzać, czy otrzymuje najlepszą ofertę.
W centrum tej historii znajduje się Tony Blevins, były szef zakupów Apple, który odszedł z firmy w 2022 r. Według osób cytowanych przez WSJ organizował spotkania konkurujących dostawców w taki sposób, aby zwiększać presję negocjacyjną. Najostrzejszy epizod miał dotyczyć Western Digital i należącego do niego SanDisku, kiedy spór o opłaty za rezerwację pamięci flash przerodził się w demonstrację siły Apple.
To są twierdzenia przypisywane źródłom „The Wall Street Journal”, a nie oficjalne stanowisko Apple. Ich znaczenie polega jednak na czymś szerszym: pokazują model zakupowy, w którym skala zamówień i atrakcyjność iPhone’a dawały Apple możliwość przerzucania części ryzyka na producentów komponentów.
Dlaczego boom na AI zmienił układ sił
Rynek pamięci nie jest jednolity. Centra danych AI potrzebują między innymi dużych ilości szybkiej pamięci oraz nośników do obsługi modeli i danych. Producenci mogą więc kierować moce produkcyjne tam, gdzie marże są wyższe, zamiast konkurować wyłącznie o zamówienia na elektronikę konsumencką.
Apple nadal kupuje ogromne ilości komponentów, ale jego przewaga nie jest już absolutna. Własne materiały firmy pokazują, że nowe komputery Mac mają dziś nawet 512 GB zunifikowanej pamięci, a Apple mocno promuje je także jako platformy do lokalnych zadań AI. To zwiększa znaczenie pamięci w ofercie, a jednocześnie wystawia firmę na presję cenową z tego samego rynku.
W praktyce widać to w cenach. Associated Press podała, że po czerwcowych podwyżkach MacBook Neo kosztował w USA 699 dolarów zamiast 599, a podstawowy MacBook Air z dyskiem 512 GB zdrożał z 1099 do 1299 dolarów. Apple przez pewien czas absorbował wzrost kosztów, lecz w 2026 r. uznał, że dalsze utrzymywanie cen jest nie do obrony.
Co to oznacza dla kupujących
Najważniejszy wniosek jest prosty: droższa pamięć może podnosić cenę całego urządzenia, nawet jeśli pozostałe podzespoły nie przeszły dużej zmiany. Dotyczy to zwłaszcza konfiguracji z większą pamięcią RAM i pojemniejszym SSD, czyli wariantów, na których producenci od dawna budują wysokie marże.
Apple ma kilka sposobów, by ograniczyć skutki kryzysu: może zmieniać konfiguracje bazowe, negocjować długoterminowe umowy, szukać nowych dostawców albo przyjąć część kosztu na siebie. Żaden z nich nie daje jednak gwarancji szybkiego powrotu do dawnych cen. W tej rozgrywce dostawcy pamięci zyskali alternatywę w postaci klientów z sektora AI, a to zmienia ich pozycję przy stole negocjacyjnym.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.