Aktualności Artykuł

Etsy zaostrza zasady AI. Sprzedawcy muszą pokazać prawdziwy produkt

Dodano: 23.10.2026
Aktualizacja: 23.10.2026, 20:14
Paweł Lisowski By Paweł Lisowski
Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!

Etsy zaostrza zasady dotyczące sztucznej inteligencji. Od 22 października 2026 r. platforma nie dopuszcza ofert tworzonych całkowicie przez boty ani instrukcji użytkowych wygenerowanych przez AI. Każda oferta ma też zawierać co najmniej jedno nieedytowane zdjęcie prawdziwego produktu na autentycznym tle.

To odpowiedź na problem, który dotyczy dziś niemal każdego dużego serwisu z treściami: odbiorcy coraz trudniej ocenić, co naprawdę powstało dzięki pracy człowieka. Etsy deklaruje, że chce zachować charakter marketplace'u opartego na twórcach, a nie stać się katalogiem obrazów i opisów produkowanych masowo.

Co dokładnie zmienia Etsy?

Instrukcje funkcjonalne, takie jak wzory robótek, przepisy, plany budowy czy poradniki prowadzące do konkretnego rezultatu, muszą być własną pracą sprzedawcy. Oferta takiego produktu powinna ponadto pokazywać rzeczywisty efekt wykonany według instrukcji. Wygenerowany obraz nie wystarczy.

W przypadku zdjęć Etsy wymaga co najmniej jednej fotografii nieedytowanej w żaden sposób, także przez narzędzia AI. Pozostałe zdjęcia mogą być poprawiane, na przykład pod kątem światła, koloru, kadrowania lub tła, ale produkt musi nadal wyglądać dokładnie tak, jak rzecz, którą otrzyma kupujący. Nie wolno ukrywać wad ani tworzyć fałszywego zapasu.

Platforma nadal dopuszcza dzieła stworzone z pomocą AI, jeżeli sprzedawca wniósł własny, konkretny wkład twórczy i ujawnił użycie tej technologii w opisie. Zakazane są natomiast masowo generowane oferty bez indywidualnego nadzoru człowieka. Naruszenia mogą zakończyć się usunięciem oferty, a przy poważnych lub powtarzających się przypadkach także zamknięciem sklepu.

Nie tylko Etsy próbuje ograniczyć AI-owy spam

Podobny kierunek widać na innych platformach, choć zasady nie są identyczne. Spotify poinformowało, że w ciągu roku wycofało z rekomendacji ponad 50 mln utworów uznanych za spam lub „AI slop”, nie twierdząc przy tym, że wszystkie zostały usunięte z serwisu. LinkedIn udostępnił użytkownikom opcję zgłaszania postów i komentarzy jako „Seems like AI slop”, a firma podaje, że jej działania ograniczyły wyświetlenia takich treści o 40%.

Snap z kolei deklaruje, że w rekomendacjach premiuje autentyczne, tworzone przez ludzi materiały. Treści wygenerowane całkowicie poza Snapchatem nie kwalifikują się do rekomendacji, nawet jeśli mają oznaczenie AI, podczas gdy materiały stworzone przy użyciu narzędzi Snap mogą być rekomendowane, bo zawierają oznaczenia przejrzystości.

Co powinni zrobić sprzedawcy?

Najprostszy audyt zaczyna się od zdjęć. Warto sprawdzić, czy w każdej ofercie znajduje się nieedytowana fotografia faktycznego przedmiotu, a następnie usunąć wizualizacje, które zmieniają kolor, fakturę, rozmiar lub jakość produktu. Trzeba też opisać użycie AI, jeśli technologia pomogła przy tworzeniu samego przedmiotu.

Etsy nie zakazuje więc sztucznej inteligencji jako takiej. Stawia granicę tam, gdzie narzędzie zastępuje autora albo zaczyna wprowadzać kupującego w błąd. Dla innych platform to czytelny sygnał: przejrzystość i dowód realnego produktu mogą wkrótce stać się ważniejsze niż sama skala publikowania.

Źródła

Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!
Paweł Lisowski

Autor Artykułu

Paweł Lisowski

Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.

Podobne Wpisy

Zobacz Także