Googlebooki nie przekonały większości czytelników. Najlepiej wypadł Lenovo 15
Spis treści
Pierwsza ankieta dotycząca Googlebooków przyniosła Google więcej pytań niż powodów do świętowania. Spośród pięciu nowych laptopów najwięcej głosów zebrał Lenovo Googlebook 15, ale wskazało go tylko 19% uczestników. Najmocniejszym sygnałem jest jednak to, że duża część czytelników nie widzi dla siebie miejsca w tej nowej, dość drogiej kategorii.
Wynik nie jest zaskoczeniem. Googlebooki mają łączyć laptop z telefonem z Androidem: pozwalają kontynuować zadania, korzystać z plików telefonu i uruchamiać aplikacje mobilne w oknach na pulpicie. Googlebook OS korzysta z technologii Androida i fundamentów ChromeOS, ale całość została pomyślana jako sprzęt premium, a nie tani następca Chromebooka. Google zapowiada też funkcje Gemini, pełną przeglądarkę Chrome oraz środowisko Linux.
Lenovo wygrało dzięki dużemu ekranowi
Lenovo Googlebook 15 zajął pierwsze miejsce w ankiecie z wynikiem 19%. To największy model w premierowej piątce: ma ekran OLED o przekątnej 15,3 cala, rozdzielczość 2880 × 1800 i odświeżanie 120 Hz. Oficjalna specyfikacja wymienia także procesor Intel Core Ultra 5 325, 16 GB pamięci RAM, dysk SSD o pojemności 512 GB i masę 2,824 funta, czyli około 1,28 kg. Taki zestaw pasuje do pracy z wieloma oknami, ale nie jest propozycją dla osób szukających możliwie najtańszego komputera.
Warto przy tym rozdzielić cenę przywoływaną w ankiecie od późniejszych danych producentów. W chwili premiery Lenovo komunikowało kwotę 1099,99 dolara, a karta produktu w Google Store pokazuje obecnie 1149 dolarów. W materiale źródłowym punkt odniesienia wynosił 1299 dolarów. Różnica nie zmienia wniosku z badania: nawet najlepiej oceniony model wymaga wejścia w segment cenowy, w którym użytkownicy oczekują dopracowanego ekosystemu, długiego wsparcia i wyraźnej przewagi nad Windowsem lub macOS.
Największa bariera to nie sprzęt, lecz sens zakupu
Googlebooki mają przewagę przede wszystkim wtedy, gdy ktoś już korzysta z telefonu z Androidem i chce przenieść część jego możliwości na większy ekran. Jeśli telefon i laptop mają być po prostu dwoma niezależnymi urządzeniami, argument za dopłatą szybko słabnie. To właśnie może tłumaczyć, dlaczego w ankiecie Lenovo wygrało, a jednocześnie wielu głosujących wybrało odpowiedź „żaden”.
Na ocenę platformy jest jeszcze wcześnie. Googlebooki trafiły do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych 4 października 2026 roku, więc wyniki ankiety pokazują przede wszystkim pierwsze wrażenie i próg cenowy, a nie długoterminową ocenę systemu. Dla Google to ważny test: sama obietnica płynnego przechodzenia między Androidem a laptopem może nie wystarczyć, jeśli użytkownicy nie zobaczą codziennej korzyści wartej ponad tysiąc dolarów.
Źródła
Autor Artykułu
Piotr Tchórz
Redaktor naczelny PC Arena. Łączy doświadczenie redakcyjne z zainteresowaniem komputerami, nowymi technologiami i sztuczną inteligencją. Pisze o tym, co zmienia się w świecie PC - od sprzętu i oprogramowania po praktyczne zastosowania AI.