Prawdziwy iOS uruchomiony na telefonie z Androidem. To nadal eksperyment
Spis treści
Tak, to naprawdę iOS uruchomiony na telefonie z Androidem. Projekt ios-sweet startuje na Xiaomi Redmi Note 10 Pro z iOS 16.7.16, a nie z nakładką stylizowaną na system Apple. To jednak pokaz techniczny, nie gotowa alternatywa dla iPhone’a.
Co udało się uruchomić
Autorzy przenieśli otwartą część jądra XNU, czyli niskopoziomowego rdzenia używanego w systemach Apple, na platformę telefonu z układem Snapdragon 732G. Na nim działa środowisko użytkownika pochodzące z iPhone’a X: między innymi proces startowy, usługi systemowe, SpringBoard, ekran blokady, Ustawienia i Centrum sterowania.
Repozytorium opisuje również obsługę ekranu dotykowego, przycisków sprzętowych i pamięci UFS. Telefon uruchamia projekt tymczasowo przez fastboot boot, bez zapisywania nowego systemu w partycjach rozruchowych. Androidowe dane użytkownika są jednak kasowane, więc nie jest to eksperyment dla przypadkowego telefonu.
Dlaczego to nie jest jeszcze „iPhone z Androida”
Największym problemem pozostają sterowniki i różnice sprzętowe. Według dokumentacji projektu nie działają między innymi Wi-Fi, Bluetooth, sieć komórkowa, dźwięk, aparat, GPS, czujniki i Face ID. Brakuje też sterownika GPU, dlatego interfejs jest renderowany przez procesor i działa z ograniczoną płynnością. Nie ma App Store ani Apple ID, a zabezpieczenia systemu są w dużej mierze wyłączone.
To właśnie pokazuje, dlaczego przeniesienie iOS na dowolny telefon jest trudniejsze niż instalacja kolejnej nakładki. Android korzysta z jądra Linux przygotowanego do obsługi wielu konfiguracji, natomiast iOS zakłada ścisłe dopasowanie do sprzętu Apple. XNU jest wprawdzie częściowo dostępne jako kod otwarty, ale same źródła jądra nie rozwiązują problemu brakujących sterowników i usług zależnych od konkretnego urządzenia. Apple opisuje XNU jako hybrydę Mach, komponentów BSD i IOKit.
Wniosek dla użytkownika
Hackios brzmi efektownie, lecz obecna wersja jest laboratorium dla osób, które wiedzą, czym są odblokowany bootloader, fastboot i obrazy systemu. Projekt pokazuje, że granica między „systemem Apple” a „sprzętem Apple” nie jest technicznie absolutna. Nie zmienia to faktu, że bez działających sterowników, zabezpieczeń i podstawowych funkcji telefon nie nadaje się do codziennej pracy.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.