Samsung W27 debiutuje w Chinach. Luksusowy składak kosztuje fortunę
Samsung W27 został oficjalnie zaprezentowany w Chinach jako wyjątkowo luksusowy składany smartfon. Za podstawową wersję z 16 GB pamięci RAM i 512 GB miejsca na dane trzeba zapłacić 18 999 juanów, czyli około 2850 dolarów. Model z 1 TB pamięci kosztuje 21 999 juanów.
To sprzęt przeznaczony wyłącznie na chiński rynek. W sprzedaży pojawi się 13 listopada 2026 roku, a jego konstrukcja bazuje na Galaxy Z Fold8 Ultra, lecz W27 wyróżnia się bardziej dekoracyjnym wykończeniem. Samsung zastosował złote akcenty, fakturowaną ramę oraz dwa kolory tylnego panelu: Jihu Blue i Jixia Red.
Smukła konstrukcja i duże ekrany
W27 waży około 215 gramów. Po złożeniu ma 8,9 mm grubości, a po rozłożeniu 4,1 mm, nie licząc wystającego modułu aparatu. Zewnętrzny ekran ma 6,5 cala, natomiast wewnętrzny panel po otwarciu oferuje 8 cali. Oba korzystają z technologii Dynamic AMOLED 2X i obsługują odświeżanie do 120 Hz. Samsung deklaruje także jasność szczytową na poziomie 3000 nitów.
Na tylnej obudowie zastosowano szkło Gorilla Glass Ceramic 3, a konstrukcję wzmocniono między innymi dwuwarstwową strukturą tytanową pod ekranem. Telefon otrzymał akumulator o pojemności 5000 mAh i ładowanie przewodowe 45 W. Wśród dodatków znalazła się również łączność satelitarna Tiantong, z pakietem obejmującym rok dostępu, 300 minut rozmów i 100 wiadomości dla uprawnionych nabywców.
Flagowiec dla konkretnego odbiorcy
Za wydajność odpowiada Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy, a systemem operacyjnym jest Android 17 z nakładką One UI 9. W zestawie funkcji są między innymi wielookienkowa praca na dużym ekranie, Galaxy AI oraz zabezpieczenia Knox. Zestaw aparatów obejmuje główny sensor 200 Mpix, ultraszerokokątny 50 Mpix i teleobiektyw 10 Mpix z trzykrotnym zoomem optycznym.
W27 nie jest więc nową, globalną generacją składanych Samsungów, lecz chińską edycją premium opartą na tej samej platformie sprzętowej co Galaxy Z Fold8 Ultra. Dopłata wynika przede wszystkim z ekskluzywnego wzornictwa, lokalnych usług i pozycjonowania telefonu jako produktu dla zamożnych klientów biznesowych. Dla użytkowników spoza Chin pozostaje ciekawostką, bo producent nie zapowiedział międzynarodowej dystrybucji.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.