Sequoia zwija globalną ekspansję. Fundusz wraca do korzeni Doliny Krzemowej
Spis treści
Sequoia Capital ogłosiła największą od lat korektę modelu działania. W memorandum The Sequoia of Tomorrow firma zapowiada zamknięcie biura w Londynie, wygaszenie programu akceleracyjnego Arc i programu Scouts oraz połączenie zespołów early-stage i growth w jedną strukturę. Jednocześnie Sequoia deklaruje pozyskanie około 10 mld dolarów nowych funduszy.
To nie jest zwykła reorganizacja. Po mniej więcej dwóch dekadach ekspansji firma chce skupić większy kapitał i uwagę na mniejszej liczbie założycieli oraz projektów.
Koniec Scouts i Arc
Program Scouts pozwalał operatorom i założycielom wyszukiwać młode spółki i inwestować w imieniu Sequoi. Z kolei uruchomiony w 2022 roku Arc był siedmiotygodniowym akceleratorem dla startupów na etapie pre-seed i seed, oferującym zakwalifikowanym firmom od 500 tys. do 1 mln dolarów.
Oba programy dawały Sequoi szeroki dostęp do rynku. Ich zamknięcie oznacza, że firma rezygnuje z części kanałów wczesnego pozyskiwania projektów na rzecz bardziej selektywnego modelu inwestowania.
Londyn traci status lokalnego centrum
Sequoia zamyka również londyńskie biuro otwarte w 2020 roku. Firma twierdzi, że nadal będzie inwestować w europejskich założycieli, ale chce obsługiwać ich z Bay Area. Luciana Lixandru, pierwsza europejska partnerka Sequoi, poinformowała, że nie przenosi się do San Francisco; pozostaje partnerką i zamierza utrzymać swoje miejsca w radach nadzorczych.
Dla europejskiego ekosystemu to sygnał o zmianie środka ciężkości. Decyzja Sequoi pojawia się po zamknięciu londyńskich biur także przez Andreessen Horowitz i Coatue.
Mniej hierarchii, jedna drużyna
Firma rezygnuje z podziału na zespoły „Early” i „Growth” oraz kończy cotygodniowy poniedziałkowy cykl spotkań partnerów. Według Sequoi inwestorzy powinni lepiej dopasować się do rytmu pracy założycieli. Partnerstwo ma zostać spłaszczone, tak aby każdy partner mógł działać z większą autonomią.
Operacyjnie Sequoią kieruje siedmiu general partners: Alfred Lin, Andrew Reed, David Cahn, Konstantine Buhler, Pat Grady, Shaun Maguire i Sonya Huang. Celem firmy ma być jakość inwestycji i wsparcia dla założycieli, a nie sama skala organizacji.
Dlaczego ten ruch jest ważny
Sequoia nie wraca do punktu wyjścia w sensie dosłownym. Nadal dysponuje ogromnym kapitałem i inwestuje w obszary takie jak sztuczna inteligencja, kosmos czy biologia. Zmienia jednak sposób, w jaki chce do tych możliwości docierać: mniej programów i lokalnych struktur ma oznaczać większą koncentrację na wybranych spółkach.
Skuteczność tej strategii będzie można ocenić dopiero po kilku latach. Dla startupów oznacza to bardziej scentralizowanego inwestora oraz wyraźnie silniejszą pozycję Bay Area w procesie decyzyjnym.
Źródła
Autor Artykułu
Kamil Rogowski
Kamil Rogowski - to pasjonat technologii i sprzętu komputerowego, który od lat śledzi rozwój PC, podzespołów i gamingu. Na pcarena.pl dzieli się testami, opiniami oraz praktycznymi poradami, pomagając czytelnikom wybrać najlepszy sprzęt do pracy i rozrywki. Jego artykuły łączą wiedzę techniczną z lekkim, przystępnym stylem.