YouTube działa na Nintendo Switch 2. To efekt pierwszego jailbreaku
Spis treści
Na Nintendo Switch 2 udało się uruchomić YouTube, choć nie za pośrednictwem oficjalnej aplikacji. Demonstracja jest jednym z pierwszych praktycznych efektów jailbreaku konsoli opublikowanego w październiku.
Film pokazany przez użytkownika @byizmysh ma przedstawiać działający interfejs wideo na Switchu 2. Według Wccftech rozwiązanie korzysta z projektu VacuumTube, który opakowuje telewizyjny interfejs YouTube Leanback w aplikację sterowaną kontrolerem. Sam projekt VacuumTube nie jest klientem stworzonym przez Google i nie stanowi oficjalnego programu dla Switcha 2.
To ważne rozróżnienie, ponieważ Nintendo podaje w swojej dokumentacji, że aplikacja YouTube przeznaczona dla pierwszego Switcha nie jest zgodna z Nintendo Switch 2. Japońska firma nie udostępniła więc użytkownikom zwykłej, wspieranej instalacji na nowej konsoli.
Jailbreak jest dopiero początkiem
Pierwszy jailbreak Switcha 2 przygotował badacz bezpieczeństwa Sammy Hajhamid, działający pod pseudonimem pepsipu. Dostępna demonstracja ma charakter eksperymentalny. Opisywany exploit jest wiązany z uruchamianiem kodu użytkownika, a jego działanie po ponownym uruchomieniu konsoli wymaga ponownego przeprowadzenia procedury. Nie należy mylić go z pełnym custom firmware ani z gotowym, bezpiecznym rozwiązaniem dla każdego posiadacza urządzenia.
Wokół jailbreaku pojawiają się też doniesienia o zrzutach plików gier oraz o koncepcji exploita niewymagającego ponownego uruchamiania łańcucha po każdym restarcie. Na tym etapie są to jednak informacje raportowane przez zewnętrzne źródła, a nie funkcje oficjalnie wydanego narzędzia. Nintendo może również zablokować wykorzystywane luki w aktualizacji systemu.
Najciekawszy w demonstracji YouTube jest więc nie sam dostęp do serwisu, lecz pokazanie, że nowe środowisko Switcha 2 zaczyna być analizowane przez twórców homebrew. Dla użytkownika oznacza to potencjalnie więcej nieoficjalnych zastosowań w przyszłości, ale dziś nie daje jeszcze stabilnej alternatywy dla oficjalnego oprogramowania. Instalowanie przypadkowych plików z sieci może ponadto narazić konsolę i konto Nintendo na problemy.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.