AI wkroczyło do wróżenia. Ludzie próbują odzyskać najważniejszą przewagę
Spis treści
Wróżenie z pomocą sztucznej inteligencji działa przez całą dobę, a osoby oferujące tradycyjne odczyty coraz częściej muszą tłumaczyć, za co klient płaci, wybierając rozmowę z człowiekiem. Na rynku pojawiają się zarówno usługi obiecujące wyłącznie kontakt z żywym doradcą, jak i platformy budujące cyfrowe „bliźniaki” wróżbitów.
To nie jest spór o to, czy tarot potrafi przewidywać przyszłość. Chodzi o coś bardziej przyziemnego: kto interpretuje karty, kto odpowiada na pytania i czy klient wie, że po drugiej stronie jest model językowy.
Platformy stawiają na kontakt z prawdziwą osobą
Psychic Vision deklaruje, że nie oferuje odczytów generowanych przez AI ani odpowiedzi według gotowego skryptu. W serwisie można wybrać doradcę i skorzystać z czatu, rozmowy głosowej, wideorozmowy albo prywatnej wiadomości. Firma podkreśla też, że profile pokazują specjalizację i oceny doradców, zanim klient wyda kredyty.
To przykład strategii, w której „ludzkość” staje się cechą produktu. Osoba płacąca za sesję nie kupuje wyłącznie tekstu brzmiącego osobiście, ale także rozmowę, możliwość dopytania i odpowiedzialność konkretnego rozmówcy. Takie obietnice nie potwierdzają oczywiście skuteczności przepowiedni, ale jasno określają, co jest sprzedawane.
Niektórzy wróżbici używają AI jako drugiej opinii
Badanie zaprezentowane podczas konferencji CHI 2026 objęło 12 praktyków tarota, którzy używali AI przy własnych odczytach. Autorzy opisują kilka zastosowań: od pomocy w uporządkowaniu niepewnej interpretacji po szukanie alternatywnego punktu widzenia.
W części przypadków AI nie zastępowała całkowicie człowieka. Uczestnicy najpierw interpretowali rozkład samodzielnie, a dopiero później porównywali własne wnioski z odpowiedzią modelu. Inni oddawali chatbotowi większą część pracy, traktując jego nietypowe lub błędne odpowiedzi jako dodatkowy materiał do interpretacji. To mała, jakościowa próba, więc nie opisuje całego środowiska tarocistów.
Wyniki pokazują jednak ważne napięcie. Model może szybko wygenerować kilka możliwych znaczeń, ale jednocześnie łatwo nadaje niepewnej odpowiedzi ton pewnika. Autorzy badania wskazują, że projektując takie narzędzia, warto zachować wieloznaczność i sprawczość użytkownika, zamiast zamykać rozmowę jedną kategoryczną odpowiedzią.
Cyfrowy sobowtór ma pracować, gdy wróżbita śpi
MysticTwin reklamuje usługę, w której wróżbici szkolą własne AI Twiny. Według opisu na stronie taki cyfrowy odpowiednik ma rozmawiać z klientami przez całą dobę, także wtedy, gdy jego twórca jest offline. Firma zapowiada, że klient ma wiedzieć, iż rozmawia z AI, a za płatne czaty pobiera 50 procent przychodu. Serwis nadal przedstawia pełny start jako plan na najbliższe miesiące, więc nie należy traktować tych informacji jak opisu dojrzałej, powszechnie dostępnej usługi.
Dla klienta najważniejsza staje się przejrzystość. Przed zakupem warto sprawdzić, czy sesję prowadzi człowiek, czy jego cyfrowy odpowiednik, jakie dane trafiają do usługi i czy odpowiedź jest generowana automatycznie. W świecie, w którym tekst AI może brzmieć bardzo osobiście, sama płynność odpowiedzi nie jest dowodem na obecność człowieka.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.