Apple nie zatrzymuje się na dotyku. Kolejny MacBook Pro może postawić na M7
Spis treści
Apple dopiero otworzyło rozdział dotykowych MacBooków Pro, a już pojawiają się informacje o następnym kroku. Według raportu Marka Gurmana przywołanego przez Digital Trends firma ma przygotowywać drugą generację laptopów z ekranem OLED, która może otrzymać układy M7 Pro i M7 Max oraz nowe możliwości sprzętowe związane ze sztuczną inteligencją.
To wciąż przeciek, a nie zapowiedź Apple. Najważniejsza informacja dotyczy kierunku rozwoju: po dużej zmianie ekranu i sposobu obsługi kolejna generacja może skupić uwagę na wydajności obliczeń AI.
Pierwszy dotykowy MacBook Pro dopiero trafił na rynek
Apple oficjalnie zaprezentowało 28 października 2026 r. MacBooka Pro z tandemowym panelem OLED, obsługą dotyku i układami M5 Pro oraz M5 Max. Producent wymienia między innymi jasność HDR do 2000 nitów, kontrast 10 000 000:1, odświeżanie do 120 Hz i obsługę przestrzeni barw P3 oraz Adobe RGB. W praktyce jest to przede wszystkim laptop dla twórców, programistów i osób pracujących z wymagającymi materiałami, a nie próba zamiany macOS w iPadOS. Apple opisuje tę generację w swoim komunikacie prasowym.
Dotyk ma ułatwiać bezpośrednią pracę z treścią. Apple pokazuje scenariusze obejmujące edycję grafiki, muzykę i montaż wideo, ale zachowuje klasyczny zestaw klawiatury i gładzika. To istotne, bo właśnie połączenie dotyku z tradycyjną obsługą komputera będzie decydować o tym, czy nowa funkcja stanie się czymś więcej niż efektownym dodatkiem.
M7 może być ważniejsze niż sam ekran
Jeśli informacje o M7 Pro i M7 Max się potwierdzą, Apple może spróbować uzasadnić szybką następną generację nie kolejnym liftingiem obudowy, lecz wyraźniejszym skokiem w zadaniach AI. Dzisiejsze M5 Pro i M5 Max już mają sprzętowe elementy przyspieszające takie obciążenia, a Apple deklaruje możliwość uruchamiania dużych modeli językowych lokalnie na komputerze. Specyfikacja obecnego 14-calowego MacBooka Pro wymienia między innymi akceleratory neuronowe i 16-rdzeniowy Neural Engine.
Nie wiadomo jednak, co dokładnie miałoby oznaczać „nowe AI hardware capabilities”. Bez informacji o architekturze, wydajności, pamięci i oprogramowaniu nie da się uczciwie obiecać konkretnych funkcji ani wskazać, które zadania przyspieszą najbardziej. Warto też pamiętać, że wcześniejsze doniesienia Gurmana z 2025 r. mówiły o dotykowym MacBooku Pro z układami M6, więc plany Apple mogły się zmienić wraz z harmonogramem produktu. Bloomberg opisywał wtedy wcześniejszy etap tych planów.
Dla kupujących oznacza to prosty wniosek: obecny MacBook Pro z OLED-em jest realnym produktem, natomiast generacja M7 pozostaje zapowiedzią z nieoficjalnego źródła. Na szczegóły dotyczące premiery, cen i konkretnych zastosowań AI trzeba poczekać do oficjalnego komunikatu Apple.
Źródła
Autor Artykułu
Piotr Tchórz
Redaktor naczelny PC Arena. Łączy doświadczenie redakcyjne z zainteresowaniem komputerami, nowymi technologiami i sztuczną inteligencją. Pisze o tym, co zmienia się w świecie PC - od sprzętu i oprogramowania po praktyczne zastosowania AI.