Enough Phone chce przywrócić małe smartfony. Ma wymienną baterię i tryb bez rozpraszaczy
Spis treści
W czasach, gdy producenci prześcigają się w coraz większych ekranach i składanych konstrukcjach, firma Enough proponuje odwrotny kierunek. Jej smartfon Enough Phone ma mieć 5,3-calowy ekran, wymienną baterię i oprogramowanie, które można ograniczyć do najważniejszych funkcji. Projekt trafił na Kickstartera, ale trzeba pamiętać, że nadal jest to urządzenie finansowane społecznościowo, a nie gotowy produkt dostępny w sklepach.
Najważniejszym wyróżnikiem telefonu jest rozmiar. Producent podaje wymiary 133 × 64 × 12 mm, więc urządzenie ma być wyraźnie mniejsze od większości współczesnych smartfonów, choć jednocześnie znacznie grubsze od typowych konstrukcji. Enough tłumaczy, że dodatkowe milimetry są ceną za wymienną baterię i aparat, który ma nie wystawać ponad tylną pokrywę.
Mały ekran, ale pełny Android
Enough Phone otrzyma ekran LCD o przekątnej 5,3 cala i rozdzielczości 1520 × 720 pikseli. To nie jest panel OLED ani wyświetlacz o rozdzielczości spotykanej w droższych telefonach, ale przy takiej przekątnej zagęszczenie pikseli wynosi około 320 ppi. Producent stawia więc na mniejsze zużycie energii, dostępność podzespołów i niższy koszt zamiast na rekordową ostrość obrazu.
Za wydajność ma odpowiadać układ MediaTek Dimensity 7500, współpracujący z 8 GB pamięci RAM i 128 GB pamięci na dane. Pojemność można rozszerzyć kartą microSD, choć gniazdo ma być hybrydowe: użytkownik wybierze kartę pamięci albo fizyczną kartę SIM. Telefon ma również obsługiwać eSIM, łączność 5G, Wi-Fi 6, NFC oraz GPS.
Wersja z klasycznym Androidem ma korzystać z Androida 17 i oferować standardowy dostęp do aplikacji Google, przy czym producent dopiero planuje proces certyfikacji. Alternatywą będzie OdysseyOS rozwijany przez SLEKE. Ten system ma blokować media społecznościowe, gry i bezpośredni dostęp do pełnej przeglądarki. Pozostaną aplikacje potrzebne na co dzień, takie jak komunikatory, bankowość czy nawigacja, ale zgodność z usługami zależnymi od Google może być ograniczona, a Google Wallet nie ma działać w OdysseyOS.
Wymienna bateria i kilka ważnych kompromisów
Jednym z ciekawszych elementów projektu jest bateria, którą użytkownik będzie mógł samodzielnie wymienić po zdjęciu przykręcanej tylnej pokrywy. Aktualny cel to 3500 mAh, choć producent zaznacza, że ostateczna pojemność będzie zależeć od testów i dostępnego miejsca. Firma zamierza sprzedawać zamienne ogniwa bezpośrednio, ale nie podała jeszcze ich ceny ani dokładnego okresu dostępności.
Z tyłu znajdzie się aparat Sony IMX766 o rozdzielczości 50 megapikseli, a z przodu kamera 32-megapikselowa. O jakości zdjęć zdecyduje jednak nie tylko sensor, lecz także oprogramowanie i przetwarzanie obrazu. Producent podkreśla, że algorytmy aparatu są jeszcze rozwijane. Nie ustalono również końcowej klasy odporności na wodę i pył, dlatego nie należy traktować telefonu jak konstrukcji wodoszczelnej.
W specyfikacji zabraknie gniazda słuchawkowego 3,5 mm. Słuchawki przewodowe będzie można podłączyć przez USB-C albo przejściówkę. Nie ma też potwierdzenia zgodności pierwszej generacji z GrapheneOS ani informacji, czy bootloader zostanie odblokowany. To ważne ograniczenia dla osób, które rozważają zakup przede wszystkim ze względów prywatności.
Cena niższa na Kickstarterze, ale ryzyko pozostaje
W kampanii crowdfundingowej przewidziano kilka poziomów cenowych: od 399 dolarów dla pierwszych wspierających, przez 449 i 499 dolarów w kolejnych pulach, do planowanej ceny detalicznej 599 dolarów. Wysyłka ma rozpocząć się w maju 2027 roku. Producent deklaruje aktualizacje systemu i poprawki bezpieczeństwa do 2032 roku, jednak w przypadku projektu na Kickstarterze są to obietnice, których realizację będzie można ocenić dopiero po premierze.
Enough Phone nie próbuje konkurować z dużymi smartfonami liczbą aparatów, jasnością ekranu czy smukłą obudową. Jego pomysł polega na połączeniu małego formatu, naprawialności i możliwości ograniczenia cyfrowych rozpraszaczy. Dla osób zmęczonych telefonami o przekątnej przekraczającej sześć cali może to być interesująca propozycja. Trzeba jednak uwzględnić typowe ryzyko finansowania społecznościowego: finalna specyfikacja, terminy i dostępność urządzenia mogą się jeszcze zmienić.
Źródła
Autor Artykułu
Kamil Rogowski
Kamil Rogowski - to pasjonat technologii i sprzętu komputerowego, który od lat śledzi rozwój PC, podzespołów i gamingu. Na pcarena.pl dzieli się testami, opiniami oraz praktycznymi poradami, pomagając czytelnikom wybrać najlepszy sprzęt do pracy i rozrywki. Jego artykuły łączą wiedzę techniczną z lekkim, przystępnym stylem.