Granola wychodzi poza spotkania. Nowa funkcja zamienia mowę w gotowy tekst
Granola, dotąd kojarzona przede wszystkim z notatkami ze spotkań, uruchomiła funkcję dyktowania. Na Macu użytkownik naciska klawisz „Fn”, mówi, a aplikacja porządkuje wypowiedź i wstawia gotowy tekst do używanego programu. To ruch w stronę modelu, w którym jedna aplikacja obsługuje zarówno rozmowę, jak i codzienną pracę po jej zakończeniu.
Dyktowanie działa w dowolnym polu tekstowym. Można w ten sposób napisać wiadomość, przygotować notatkę albo podyktować polecenie dla asystenta AI. Granola nie ogranicza więc nowej funkcji do własnego edytora. Firma zapowiada również wersje dla iOS i Windows, ale nie podała jeszcze konkretnej daty ich udostępnienia.
Granola i Wispr zamieniają się rolami
Granola wchodzi tym samym na teren, który wcześniej kojarzył się z Wispr Flow. Wispr zaczynało od dyktowania tekstu w różnych aplikacjach, a następnie rozbudowało produkt o Notetaker. Oficjalna dokumentacja Wispr potwierdza, że jego moduł spotkań działa na Macu i Windowsie, pozwala edytować notatki oraz podsumowania, a sam Flow wstawia uporządkowany tekst do aktywnego pola.
Różnica między tymi usługami coraz mniej polega więc na pojedynczej funkcji. Granola buduje przewagę wokół kontekstu spotkań, kalendarza i notatek, które można później przeszukiwać. Wispr akcentuje szybkość pisania głosem, działanie w wielu aplikacjach oraz własny model mowy Canto. Dla użytkownika ważniejsze od samej transkrypcji będzie to, co narzędzie zrobi z tekstem po rozpoznaniu mowy: czy tylko go przepisze, czy także usunie wypełniacze, poprawi składnię i nada mu formę gotową do wysłania.
To już szerszy trend w aplikacjach głosowych
Podobny kierunek widać także u innych firm, między innymi Fireflies, Speechify i Monologue. Narzędzia, które wcześniej próbowały wygrać jedną wyspecjalizowaną funkcją, łączą dziś dyktowanie, transkrypcję, podsumowania i pracę na kolejnych zadaniach. Powód jest praktyczny: ta sama rozmowa może być źródłem notatki, wiadomości, zadania w projekcie i odpowiedzi dla klienta.
Na razie Granola zaczyna od Maca, więc jej nowa funkcja nie jest jeszcze pełną alternatywą dla usług dostępnych na większej liczbie platform. Jeśli jednak zapowiedziane wydania mobilne i windowsowe pojawią się szybko, granica między „notatnikiem spotkań” a „klawiaturą głosową” stanie się jeszcze mniej wyraźna.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.