Aktualności Artykuł

SNL zamieniło trudny tydzień Elona Muska w roast z udziałem Groka

Dodano: 08.11.2026
Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!

Elon Musk dostał od Saturday Night Live nową, wyraźnie mniej pomnikową wersję własnego wizerunku. W odcinku wyemitowanym 7 listopada Jeremy Culhane pojawił się w segmencie Weekend Update jako zagubiony miliarder, który próbuje obrócić serię niepowodzeń w żart.

Colin Jost przypomniał, że Musk wydał ponad 470 mln dolarów na republikańskich kandydatów w wyborach środka kadencji, z których większość przegrała. W skeczu pojawiły się też spadki notowań firm miliardera oraz zapowiedź zakończenia produkcji Cybertrucka. To właśnie ten miks polityki, biznesu i motoryzacji stał się paliwem dla komedii.

Culhane nie gra jednak Muska jako wszechwładnego wizjonera. Jego bohater jest raczej niezręczny i desperacko chce odzyskać sympatię publiczności. Na pytania o porażki odpowiada opowieścią o samochodzie, który „zrobił salto”, a przy docinkach dotyczących Teksasu i podatków przyznaje krótko: „Źle?”.

Najostrzejszy dowcip dotyczy Groka, chatbota rozwijanego przez firmę xAI. Musk prosi go o „epicki, wulgarny roast” własnej osoby. Bot odpowiada serią obelg, w tym określeniem Muska jako „najgorszej rzeczy, jaka przydarzyła się Republice Południowej Afryki”. To oczywiście element scenariusza, a nie niezależna ocena wygenerowana na potrzeby programu.

Technologiczny biznes coraz częściej trafia do satyry

Skecz wpisuje się w szerszy trend obecnego sezonu SNL. Program wcześniej parodiował szefa Anthropic Daria Amodeia i inwestora Kevina O’Leary’ego, wykorzystując obawy związane ze sztuczną inteligencją oraz sprzeciw wobec nowych centrów danych. W przypadku Muska komicy połączyli natomiast jego działalność technologiczną z polityką i publicznym stylem komunikacji.

To zestawienie jest istotniejsze niż sama imitacja. Musk pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych liderów technologicznych, ale jego firmy i projekty są dziś oceniane także przez pryzmat decyzji politycznych, kosztów infrastruktury i reakcji społecznych. SNL nie próbuje tych problemów analizować. Robi coś prostszego: pokazuje, jak szybko poważny komunikat biznesowy może stać się materiałem do żartu.

Źródła

Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!
Paweł Lisowski

Autor Artykułu

Paweł Lisowski

Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.

Udostępnij:

Podobne Wpisy

Zobacz Także