YouTube szykuje AV2. Filmy mogą potrzebować mniej danych
Spis treści
YouTube przygotowuje obsługę kodeka AV2 w wersji webowej. Pierwsze strumienie mają pojawić się już na początku 2027 roku. Według Alliance for Open Media nowy format zapewnia około 30% lepszą efektywność kompresji niż AV1. W praktyce może to oznaczać podobną jakość obrazu przy mniejszej liczbie przesyłanych bitów, ale nie gwarantuje, że każdy film zużyje dokładnie o 30% mniej danych.
Co AV2 zmieni dla oglądających?
Kodek jest sposobem zapisywania i przesyłania obrazu. Im wydajniejsza kompresja, tym mniej danych trzeba wysłać, aby zachować podobną jakość. Alternatywnie serwis może wykorzystać ten sam limit transferu do poprawy jakości obrazu. To szczególnie ważne przy wysokich rozdzielczościach, HDR oraz połączeniach, na których odtwarzanie często zatrzymuje się z powodu zbyt małej przepustowości.
AOMedia opisuje AV2 jako bezpłatny licencyjnie standard rozwijany przez szeroką grupę firm technologicznych. Specyfikacja została opublikowana w maju 2026 roku, a projekt obejmuje nie tylko zwykłe strumieniowanie, lecz także wiele zsynchronizowanych strumieni. Dzięki temu w przyszłości łatwiej będzie budować funkcje z kilkoma ujęciami lub obrazem z różnych kamer. YouTube nie podał jednak jeszcze, które z tych możliwości udostępni użytkownikom i kiedy.
Ważne ograniczenie: sprzęt nie przełączy się od razu
Google pokazało już odtwarzanie AV2 w Chrome, a YouTube zapowiada start na komputerach. To nie oznacza natychmiastowej obsługi w każdej aplikacji, przeglądarce ani telewizorze. Nowy kodek będzie potrzebował implementacji programowych, a z czasem także szerszego wsparcia sprzętowego. Starsze urządzenia mogą dekodować AV2 głównie przez procesor, co potencjalnie zwiększy obciążenie i zużycie energii.
Przez dłuższy czas AV1 i AV2 będą więc funkcjonować równolegle. O tym, jaki kodek wybierze YouTube, zdecydują między innymi urządzenie, przeglądarka, jakość filmu i dostępne zasoby. Dla użytkownika najważniejszy efekt może być prosty: mniej buforowania albo lepszy obraz przy tym samym pakiecie danych, ale dopiero wtedy, gdy obsługa AV2 dojrzeje po stronie serwisu i sprzętu.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.