Aktualności Artykuł

Blackstone nie widzi kryzysu w długu na AI. Jas Khaira wskazuje na siłę klientów

Dodano: 22.10.2026
Aktualizacja: 22.10.2026, 09:07
Paweł Lisowski By Paweł Lisowski
Blackstone o długu na AI: dlaczego nie widzi kryzysu
Schäferle via Pixabay

Rosnące zadłużenie firm budujących infrastrukturę dla sztucznej inteligencji nie musi oznaczać nowego kryzysu kredytowego. Jas Khaira, szef Blackstone N1, przekonywał podczas TechCrunch Disrupt, że kluczowe znaczenie ma jakość klientów wynajmujących moc obliczeniową, a nie sama wartość zastawianych kart GPU.

Blackstone od kilku lat przesuwa się w stronę finansowania całego łańcucha AI: od centrów danych i dostawców mocy obliczeniowej po spółki rozwijające modele oraz narzędzia. Khaira kieruje Blackstone N1, platformą inwestycyjną firmy skoncentrowaną na AI i spółkach wysokiego wzrostu. Blackstone podaje, że zarządza aktywami o wartości ponad 1,3 bln dolarów.

GPU to za mało, liczą się także umowy z klientami

Model finansowania wypracowany przy CoreWeave łączy dwa elementy. Po pierwsze, pożyczkodawca analizuje wartość i użyteczność dużego zestawu GPU. Po drugie, sprawdza, kto podpisał umowy na wykorzystanie tej infrastruktury. Jeśli odbiorcą jest firma o wysokiej wiarygodności kredytowej, taka jak Microsoft lub Meta, ryzyko wycenia się również przez pryzmat jej zdolności do regulowania zobowiązań.

To istotna różnica względem prostego założenia, że sprzęt zawsze zachowa wartość. Ceny i przydatność akceleratorów mogą zmieniać się wraz z kolejnymi generacjami układów, natomiast wieloletni kontrakt z dużym klientem daje finansującemu bardziej przewidywalny strumień przychodów. Właśnie na tej podstawie Blackstone udzielił CoreWeave w 2023 r. pożyczki w wysokości 2,3 mld dolarów, gdy spółka miała około 30 mln dolarów przychodu i minimalną rentowność, według relacji Khairy przytoczonej przez TechCrunch.

Rynek podnosi cenę kapitału

Khaira nie ignoruje jednak sygnałów ostrzegawczych. Wyższe stopy procentowe i szersze spready kredytowe zwiększają koszt finansowania nawet dla dużych firm technologicznych. Presję widać także w wycenach dostawców mocy obliczeniowej: akcje CoreWeave traciły ponad 20%, a australijska firma Firmus wycofała plan debiutu przy wycenie około 30 mld dolarów.

W praktyce oznacza to, że inwestorzy próbują na nowo ustalić, ile warte są neocloudy, czyli dostawcy wynajmujący infrastrukturę GPU. Dług nie jest już tani tylko dlatego, że popyt na AI rośnie. Finansujący muszą ocenić tempo wykorzystania mocy, długość kontraktów, płynność sprzętu i to, czy klienci będą nadal zwiększać zużycie obliczeń.

Blackstone finansuje także własny wzrost podaży

Skala inwestycji pokazuje, dlaczego ta dyskusja jest tak ważna. W maju 2026 r. Blackstone ogłosił z Google wspólną platformę chmurową opartą na układach TPU. Firma zadeklarowała początkowe 5 mld dolarów kapitału i cel uruchomienia 500 MW mocy w 2027 r. Google opisuje TPU jako układy projektowane pod trening i inferencję modeli AI.

Blackstone uczestniczy też w szerszym ruchu instytucji finansowych, które chcą zamienić infrastrukturę AI w finansowalną klasę aktywów. NVIDIA poinformowała w sierpniu o partnerstwach z kilkoma dużymi firmami inwestycyjnymi, w tym z Blackstone, których celem jest uruchomienie platform mogących z czasem zmobilizować ponad 500 mld dolarów kapitału zewnętrznego.

Zdaniem Khairy nie jest to jednak powtórka z 2008 r. W jego ocenie duża część centrów danych jest ostatecznie wspierana przez najbardziej wiarygodne przedsiębiorstwa na świecie. Ryzyko pozostaje realne na poziomie pojedynczych operatorów, zwłaszcza gdy ich dług rośnie szybciej niż przychody, ale nie musi automatycznie przerodzić się w systemowy kryzys.

Największa niewiadoma dotyczy dziś nie samego popytu na obliczenia, lecz jego tempa względem nowych inwestycji. Blackstone opisuje wdrażanie AI w swoich spółkach portfelowych jako nierówne, przypominające wzór piłokształtny: kolejne fale zakupów mocy mogą wyprzedzać faktyczne zastosowania, a potem szybko je doganiać.

Źródła

Paweł Lisowski

Autor Artykułu

Paweł Lisowski

Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.

Podobne Wpisy

Zobacz Także