Aktualności Artykuł

Ferrari Luce rozchwytywana. Cała produkcja na 2027 rok już ma nabywców

Dodano: 03.11.2026
Aktualizacja: 03.11.2026, 19:15
Ferrari Luce: cała produkcja na 2027 rok jest już przydzi...
Grafika wygenerowana przez AI
Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!

Ferrari Luce nie musi jeszcze wyjechać na drogi, żeby wzbudzać popyt. Benedetto Vigna, prezes Ferrari, potwierdził podczas omówienia wyników za trzeci kwartał, że wszystkie egzemplarze, które firma planuje sprzedać w 2027 roku, zostały już przydzielone klientom. Pierwsze dostawy mają rozpocząć się w czwartym kwartale 2026 roku.

To ważne zastrzeżenie: Ferrari nie podało, ile dokładnie samochodów obejmuje ta pula. Nie oznacza to więc, że znamy roczną produkcję Luce, lecz że cały plan sprzedażowy na 2027 rok ma już nabywców. Osoba, która zgłosi się teraz, musi według słów Vigny liczyć się z oczekiwaniem około roku.

Kontrowersyjny debiut nie zniechęcił klientów

Luce jest pierwszym w pełni elektrycznym samochodem Ferrari i ma pięć miejsc. Za projekt odpowiadało studio LoveFrom, współtworzone przez Jony’ego Ive’a, byłego szefa wzornictwa Apple. Po premierze w maju model spotkał się z krytyką części komentatorów, ale reakcje w internecie nie przełożyły się na brak zainteresowania ze strony klientów.

Ferrari nie ujawnia profilu kupujących. Vigna mówił jedynie o dobrym zróżnicowaniu klientów i rynków, bez jednego dominującego wzorca demograficznego. Firma prowadziła ponad 50 pokazów lokalnych i prywatnych w różnych regionach, a międzynarodowe jazdy testowe dla mediów zaplanowano na pierwszy kwartał 2027 roku.

Wyniki finansowe dają Ferrari dodatkowy komfort

Wyniki za trzeci kwartał pokazują, dlaczego włoska marka może konsekwentnie utrzymywać limitowaną podaż. Przychody wyniosły 1,896 mld euro, czyli o 7 procent więcej niż rok wcześniej, a zysk operacyjny sięgnął 563 mln euro przy marży 29,7 procent. Zysk netto wzrósł do 431 mln euro.

Na rezultat wpłynęły między innymi bogatsza gama oraz personalizacja samochodów. Ferrari podało, że personalizacje odpowiadały za ponad 21 procent przychodów z samochodów i części zamiennych. Firma podniosła też całoroczne prognozy, oczekując co najmniej 3 mld euro skorygowanego zysku.

Sprzedaż Luce będzie więc testem nie tylko dla elektrycznej technologii, lecz także dla zasady, według której Ferrari sprzedaje mniej samochodów, niż wynosi potencjalny popyt. Na razie rynek nie musi przekonywać klientów do pierwszego elektrycznego Ferrari. Musi raczej wyjaśnić, kto będzie miał szczęście odebrać je jako pierwszy.

Źródła

Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!
Paweł Lisowski

Autor Artykułu

Paweł Lisowski

Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.

Udostępnij:

Podobne Wpisy

Zobacz Także