Xbox może przebudować Game Pass. Abonament ma stać się bardziej elastyczny
Spis treści
Microsoft rozważa dużą przebudowę Xbox Game Pass. Według informacji Fortune użytkownicy mogliby dobierać część funkcji osobno, między innymi granie w chmurze, tryb wieloosobowy i dodatki do gier konsolowych. Model nadal miałby opierać się na kilku poziomach abonamentu, ale byłby mniej sztywny niż obecnie.
To na razie plan opisywany przez osoby znające strategię firmy, a nie oficjalna zapowiedź Microsoftu. Fortune łączy go z szerszą próbą uporządkowania biznesu Xbox przez Ashę Sharmę, która kieruje dziś marką. W rozmowie z serwisem Sharma powiedziała, że Xbox nie chce ograniczać się do „minimum potrzebnego do prowadzenia dobrego biznesu”, lecz dąży do pozycji najważniejszej firmy rozrywkowej.
Game Pass musi pogodzić abonament i sprzedaż gier
Według Fortune Microsoft miał zakładać, że do końca roku fiskalnego 2026 Game Pass osiągnie 77 mln abonentów. W materiale podano, że usługa ma obecnie około 30 mln użytkowników. Serwis wskazuje też na napięcie między przychodem z abonamentu a sprzedażą drogich gier własnych, szczególnie w dniu premiery. Udostępnianie takich tytułów w ramach subskrypcji może ograniczać liczbę zakupów po pełnej cenie, choć firma nie przedstawiła publicznie szczegółowego bilansu tego efektu.
Pomysł opłat za wybrane elementy pasuje do zmian, które Xbox już ogłosił. Od listopada plan Essential ma obejmować pięć godzin grania w chmurze miesięcznie, Premium dziesięć, a Ultimate piętnaście. Po wykorzystaniu limitu będzie można dokupić czas w Xbox Store. Microsoft zapowiedział również możliwość kupowania godzin grania w chmurze bez stałego abonamentu, aby streamować wybrane gry już posiadane przez użytkownika.
Xbox chce sprzedawać wygodę, ale nie rezygnuje z nośników
Równolegle Microsoft rozwija funkcję „Your Discs. Now Also Digital.”. Zgodny dysk z gry na Xbox One lub Xbox Series X może odblokować cyfrowe uprawnienie do tego samego tytułu, a płyta pozostaje użyteczna. Xbox podkreśla, że rozwiązanie ma obejmować na start tysiące gier, chociaż nie każdy tytuł będzie obsługiwany. To ważny sygnał dla osób, które chcą zachować fizyczną kolekcję, ale korzystać także z Play Anywhere lub chmury.
Ten kierunek wyróżnia się na tle decyzji Sony. PlayStation zapowiedziało, że od stycznia 2028 r. nowe gry wydawane na konsole tej firmy nie będą już otrzymywać fizycznych płyt. Dotychczas wydane tytuły oraz te zaplanowane wcześniej nie zostaną objęte zmianą. Microsoft może więc próbować wykorzystać obawy części graczy dotyczące własności i zachowania kolekcji, ale sama wygodniejsza obsługa płyt nie rozwiąże problemu ceny sprzętu, jakości gier ani opłacalności abonamentu.
Najważniejsza będzie przejrzystość oferty
Modułowy Game Pass może pomóc graczom, którzy nie potrzebują pełnego pakietu, a jednocześnie ograniczyć sytuacje, w których płacą za funkcje, z których nie korzystają. Ryzyko jest równie konkretne: jeśli podstawowa cena spadnie, ale kluczowe elementy zostaną rozbite na dodatki, oferta stanie się trudniejsza do porównania. Microsoft nie ujawnił jeszcze cen, zakresu poszczególnych modułów ani tego, czy gry własne nadal będą trafiać do usługi w dniu premiery. Dopiero te szczegóły pokażą, czy zapowiadana elastyczność będzie realną korzyścią dla graczy, czy przede wszystkim sposobem na podniesienie przychodu z jednego abonenta.
Źródła
Autor Artykułu
Paweł Lisowski
Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.