Aktualności Artykuł

„Cyberselfish” wraca po 26 latach. Książka znów pyta, kto naprawdę zbudował Dolinę Krzemową

Dodano: 25.10.2026
Paweł Lisowski By Paweł Lisowski
„Cyberselfish” wraca po 26 latach. Krytyka Doliny Krzemowej
yousafbhutta via Pixabay
Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!

Paulina Borsook po 26 latach wraca z książką „Cyberselfish”, ostrą analizą techno-libertarianizmu i kultury Doliny Krzemowej. Nowe wydanie ukazało się 15 września 2026 r. nakładem Tin House. To ważny powrót, bo pytania zadane w 2000 r. brzmią dziś szczególnie aktualnie: ile technologiczny biznes zawdzięcza państwu i dlaczego jednocześnie tak niechętnie mówi o regulacjach?

Borsook nie próbuje udawać, że jej książka jest neutralnym raportem. W rozmowie z TechCrunch nazwała ją „niemal dziennikiem podróży” po kulturze technologicznej, którą obserwowała od lat 80. Jej zdaniem środowisko skupione wokół nowych technologii łączyło wiarę w wolny rynek, nieufność wobec administracji i przekonanie, że rozwój powinien przebiegać bez zewnętrznej kontroli.

Co Borsook dostrzegła w Dolinie Krzemowej

„Cyberselfish” ukazało się pierwotnie w 2000 r., a więc w czasie pękania bańki internetowej. Autorka opisywała wtedy nie tylko programistów i przedsiębiorców, lecz także język, którym uzasadniano ich decyzje. Szczególnie krytycznie patrzyła na przedstawianie technologii jako procesu niemal naturalnego, który powinien „ewoluować” bez udziału prawa i instytucji publicznych.

To właśnie ten argument powraca w dzisiejszych sporach o sztuczną inteligencję, platformy internetowe i prywatność. Borsook zwraca uwagę, że firmy technologiczne korzystały z publicznych inwestycji, badań i infrastruktury, choć ich liderzy często przedstawiali regulacje jako przeszkodę dla innowacji. W jej ocenie problemem nie jest sama technologia, lecz kultura biznesowa, która potrafi uznać brak skrupułów za przewagę konkurencyjną.

Dlaczego książka wraca właśnie teraz

Według opisu wydawcy nowe wydanie zachowuje krytyczny charakter oryginału, ale pokazuje, dlaczego jego diagnoza znów przyciąga uwagę. Tin House określa książkę jako analizę kultury, która z czasem przeniknęła do kolejnych obszarów życia publicznego. Wydanie liczy 336 stron i zawiera przedmowę Gila Durána, autora „Nerd Reich”.

Powrót nie oznacza jednak, że Borsook przepisała książkę pod kątem współczesnych usług i modeli sztucznej inteligencji. Autorka podkreśla, że pozostawienie tekstu w dawnej formie ma sens: czytelnik może zobaczyć, które obserwacje przetrwały zmianę technologii, a które były związane z epoką pierwszych serwisów internetowych. To także ciekawy test dla branży, która często mówi o przełomach, ale rzadziej rozlicza własne wcześniejsze obietnice.

Co z tego wynika dla osób pracujących w technologiach

Borsook nie daje młodym inżynierom prostej recepty. W rozmowie przyznaje, że kapitał inwestycyjny koncentruje się dziś przede wszystkim na AI i projektach związanych z sektorem wojskowym, przez co trudniej finansować mniejsze, społecznie użyteczne przedsięwzięcia. Jednocześnie nie wyklucza, że nadal da się budować małe firmy i konsultingowe zespoły rozwijające technologię w bardziej odpowiedzialny sposób.

Najbardziej praktyczna lekcja z „Cyberselfish” nie dotyczy konkretnego narzędzia. Chodzi o sprawdzanie, kto ponosi koszty innowacji, kto korzysta z publicznego wsparcia i jakie reguły mają obowiązywać wtedy, gdy prywatna firma wpływa na życie całych społeczności. W epoce AI te pytania nie straciły na znaczeniu. Zmieniły się tylko produkty, które je wywołują.

Źródła

Dodaj PC Arena do ulubionych źródeł w Google i wesprzyj redakcję!
Paweł Lisowski

Autor Artykułu

Paweł Lisowski

Paweł Lisowski - pasjonat technologii, komputerów i internetu. Od wielu lat śledzi rozwój sprzętu i oprogramowania, testuje nowe rozwiązania i dzieli się wiedzą z czytelnikami. Zafascynowany wpływem technologii na codzienne życie, tworzy praktyczne poradniki i inspiruje do świadomego korzystania z cyfrowego świata.

Podobne Wpisy

Zobacz Także